Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję.
Losowe Dowcipy:
doza dla grupy (p. poza grupy) Więcej
Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj. Więcej
zdanie na pisankach Więcej
Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzek... Więcej
Węglowodan jest to węgiel zamoczony w wodzie. Więcej