Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję.
Losowe Dowcipy:
leśne obmówki Więcej
Miasto zakładano wzdłuż ulic. Więcej
Baca jest sądzony za zabójstwo turysty, ale się nie przyznaj... Więcej
tani pyłek Więcej
Złapał raz Rybak Rybkę Złotą, która w strachu przyrzekała, ż... Więcej